Siedza w pociagu wazni Unici,
Grubi, nadeci, lekko podpici,
Wioza do Polski ustaw czterdziesci,
Kazda w wagonie ledwo sie miesci,
Pierwsza zawiera setki koncesji,
Pewna przyczyne rychlej recesji,
Druga przynosi droga benzyne,
Kolejna naszych nieszczesc przyczyne,
Trzecia wprowadza nowe podatki,
Podnosi VATy, akcyzy, skladki,
By "ludzie pracy" pieniadze mieli,
W kieszeniach swoich przedstawicieli,
Czwarta rozwala polskie mleczarnie,
Wszak smrodu i brudu to wylegarnie,
Piata mordercow od kary zwalnia,
W wiezieniach bedzie mila sypialnia,
Szosta pomnozy nam urzednikow,
W siodmej sa wzory nowych pomnikow,
W osmej feminizm i parytety,
Wybierz cymbalow - byle kobiety,
W dziewiatej instrukcja indoktrynacji,
Za hojna kase z Eurodotacji,
Aktorzy, panienki i dziennikarze,
Wyklepia wszystko, co im sie kaz,
Za szkolnej dziatwie,
Przyniesie chlube,
Udzial w blekitnym Eurojugent,
Milosc do Unii w wierszu, w piosence,
Wszystko co robisz, nawet w lazience -
Robisz dla Unii, pamietaj o tym,
Inaczej szybko wpadniesz w klopoty,
Nie skonczysz studiow,
Wylecisz z pracy,
Eurogestapo zrobi cie na "cacy",
W dziesiatej i dalej,
Czytac sie nie chce,
Mozna z pociagu wyskoczyc jeszcze...
Jade autobusem, nie jest za luzno, ale miejsce siedzace mam. Trzeba podac bilet do skasowania. Obok stoi mezczyzna. Jak sie do niego zwrocic - "Ty", czy "Pan"? Autobus jest ekspresowy. Jesli mezczyzna nie wysiadl na poprzednim przystanku znaczy, z jedzie do mojej dzielnicy. Jedzie z kwiatami - znaczy do kobiety. Kwiaty wiezie piekne, znaczy to, z i kobieta jest piekna. W naszej dzielnicy sa dwie piekne kobiety - moja zona i moja kochanka. Do mojej kochanki facet jechac nie moz, bo ja do niej jade. Znaczy, z jedzie do mojej zony. Moja zona ma dwoch kochankow - Waldemara i Piotra. Waldemar jest teraz w delegacji...
- Panie Piotrze, moglby mi pan skasowac bilet?
Przychodzi mlody mezczyzna do szpitala i mowi do lekarza:
- Prosze mnie wykastrowac!
- A czy dobrze pan to sobie przemyslal? To zabieg majacy powazne konsekwencje i nieodwracalny!
- Tak, panie doktorze, wiem! Prosze kastrowac!
Po zabiegu lekarz pyta pacjenta:
- Co wplynelo na podjecie przez pana tak nietypowej decyzji?
- A bo doktorze oznilem sie niedawno. ?ona jest ?ydowka. No to musialem.
- Zaraz, to moz pan chcial sie obrzezac?
- No tak. A jak ja mowilem?
Przychodzi baba do lekarza z szyba w plecach.
Lekarz: Co pani jest?
Baba: Szybowiec.
Jasiu u spowiedzi mowi do ksiedza:
- Psze ksiedza zgwalcilem kure.
- Tak ? A jak to zrobiles?
- No zlapalem za skrzydla i lapy i dalej to juz wiadomo.
- Hmmm sprytnie to zrobiles, bo ja tylko za skrzydla i mnie pazurami podrapala.