Po dobrej imprezce wracaja trzy podpite kolezanki, w pewnym momencie zachcialo im sie sikac a ze na ulicy byl duzy ruch i przechodzily obok cmentarza zdecydowaly sie przeskoczyc przez mur. Kucnely jedna tu, druga tam i sikaja nagle zrywa sie wichura, burza pioruny, wiec wystraszone uciekaja przez cmentarz, krzaki, plot i do domow. Nastepnego dnia ich mezowie spotykaja sie przy piwku, po paru mocnych jeden zaczyna:
- Znamy sie juz dlugo to powiem wam chlopaki z wydaje mi sie z mnie zona zdradza! Wczoraj wieczorem wrocila do domu pozno, podpita a na dodatek w podartych rajstopach.
Drugi mowi:
- Eeee, to nic moja chyba tez mnie zdradza, malo z wrocila pozno i w podartych rajstopach to jeszcze bez majtek!
Trzeci mowi:
- Panowie to wszystko nic: moja wrocila, pozno, podpita, bez rajstop i majtek, a na dodatek miala taka fioletowa szarfe na sobie: Nigdy Cie nie zapomnimy - Koledzy z Gdyni!
slon na draniu
- Tato co to jest?
- To sa czarne jagody synku.
- A dlaczego sa czerwone?
- Bo sa jeszcze zielone.
Po bibce z ostrym popijaniem i "baletami", facet budzi sie nad ranem w obcym lozku. Obok niego spi, paskudnie chrapiac, obrzydliwe, grube babsko. Facet ostroznie podnosi koldre i zamiera z obrzydzenia: wszystko ubabrane krwia... Rad, nierad, facet wstaje i wlecze sie do lazienki. Zapala swiatlo, staje przed lustrem i z przerazniem dostrzega wystajacy mu z ust, zaklinowany miedzy zebami sznureczek. "O Boz", mamroce facet niewyraznie, "zechciej tylko sprawic, zby to byla herbata ekspresowa!"
- Dlaczego soltys w Wachocku ma ostatnio obie nogi w gipsie?
- Bo jak mgla opadla, to mu je polamala!
Tak!